Klienci restauracji McDonald’s coraz częściej padają ofiarą niejasnego systemu parkingowego, otrzymując wezwania do zapłaty (często w wysokości 150 zł) nawet pół roku po wizycie w lokalu. Problem dotyczy parkingów zarządzanych przez firmę Parkdepot, gdzie brak szlabanów i biletomatów sprawia, że kierowcy często nie są świadomi obowiązujących limitów czasowych ani płatnego charakteru miejsca.
Fundacja Konsumentów zabrała głos w tej sprawie, oceniając obecny system jako poważny problem systemowy i „maszynkę do zarabiania na nieświadomości konsumentów”.
Dlaczego parking pod McDonald’s budzi kontrowersje?
Według naszej oceny, model ten pozbawia konsumentów realnej kontroli nad sytuacją:
- Brak jasnej komunikacji: Brak biletomatów i czytelnych oznaczeń sprawia, że klient nie wie, kiedy zaczyna obowiązywać opłata.
- Brak możliwości reakcji: Wezwania wysyłane po wielu miesiącach uniemożliwiają skuteczne złożenie reklamacji, gdyż mało kto przechowuje paragony tak długo.
- Brak alternatywy: Nawet świadomy limitów klient nie ma możliwości przedłużenia postoju, np. gdy czas oczekiwania na zamówienie się wydłuży.
Stanowisko Fundacji Konsumentów
Sytuację komentuje Paweł Rokicki, Fundator i Dyrektor Zarządzający naszej organizacji:
„Sytuacja, z którą mierzą się klienci restauracji McDonald’s, nie jest mi obca – sam doświadczyłem mechanizmu „pułapki parkingowej”. Zaparkowałem na wolnym miejscu w Warszawie, gdzie nie było czytelnych informacji o opłatach, a mimo to po 15 minutach otrzymałem wezwanie. Zgodnie z art. 384 § 1 Kodeksu cywilnego, jeśli konsument nie został prawidłowo poinformowany o warunkach umowy przed jej zawarciem, to takie warunki go nie wiążą. Brak jasnego oznakowania to zaniechanie wprowadzające w błąd, co może być uznane za nieuczciwą praktykę rynkową.
Jako Fundacja Konsumentów postulujemy przede wszystkim obowiązek montowania szlabanów i biletomatów na prywatnych parkingach płatnych. To jedyny pewny sposób, by jednoznacznie poinformować kierowcę o zasadach i wyeliminować problem braku świadomości co do płatnego charakteru miejsca. Kluczowe jest również, aby warunki parkowania były czytelne i dostępne do spokojnego przeczytania już po wjechaniu na teren. Czytanie regulaminu przy zamkniętym szlabanie powoduje zatory i niepotrzebną presję. Temu rozwiązaniu powinna towarzyszyć opcja bezpłatnego wyjechania z parkingu w ciągu np. 15 minut. Taki „czas na decyzję” pozwoliłby konsumentowi na spokojne zapoznanie się z warunkami i rezygnację z usługi bez kosztów. Dodatkowo niezbędne jest wprowadzenie mechanizmu anulowania wezwania do zapłaty po okazaniu paragonu.
System parkingowy ma służyć porządkowaniu przestrzeni, a nie być maszynką do zarabiania na nieświadomości konsumentów. Obecnie sieć McDonald’s często odsyła skarżących się klientów do zewnętrznego operatora, jednak jako właściciel terenu powinna brać większą odpowiedzialność za to, jak traktowani są jej goście.”
Szczegółowe omówienie problemu znajdą Państwo w materiale przygotowanym przez Portal Spożywczy: Link do pełnego artykułu w Portalu Spożywczym